Minimalis_Art_Warsaw_(16)

POSTRZEGANIE MOŻE WYTWORZYĆ DOWOLNY OBRAZ, JAKI ŻYCZY SOBIE WIDZIEĆ UMYSŁ…

Świat nie ukrywa swego prawdziwego oblicza, a do tego wdzięcznie przybiera te oblicza, które mu się przypisuje, wszak świat to tylko zwierciadło.

Jest niemożliwe, aby nie wierzyć w to, co się widzi, ale jest równie niemożliwe aby widzieć to, w co się nie wierzy. Postrzeganie jest zbudowane na bazie doświadczenia, a doświadczenie prowadzi do przekonań. Gdy przekonania ustalają się, wtedy stabilizuje się postrzeganie. W ostatecznym rezultacie, widzisz to, w co wierzysz.

Konstrukcja osobistych wierzeń i przekonań określa to, co postrzegasz. Widzisz to, w co wierzysz, że tam jest, a wierzysz, że tam jest, ponieważ chcesz, aby tam było. Postrzeganie jest spełnionym życzeniem.

Postrzeganie zawsze się na czymś skupia. To skupienie nadaje spójność temu co widzisz. Gdy zmienisz ten punkt skupienia, wówczas odpowiednio się zmieni to, co widzisz.

„To co widzę, jest świadectwem tego, co myślę. Gdybym nie myślał, nie istniałbym, ponieważ życie jest myślą. Niech spojrzę na ten świat, który widzę, jak na coś, co przedstawia mój własny stan umysłu”.

Ty wytwarzasz świat, a potem przystosowujesz się do niego i jego do siebie. Albowiem nie ma żadnej różnicy pomiędzy tobą i nim w twoim postrzeganiu, które wytworzyło i jedno i drugie. Postrzeganie wybiera i wytwarza świat, który widzisz. Ono dosłownie wyszukuje go, zgodnie z tym, jak kieruje nim umysł.

Postrzeganie jest spójne. To, co widzisz, jest odbiciem tego, co myślisz. A to, co myślisz, odzwierciedla tylko twój wybór tego, co chcesz widzieć. Chcesz widzieć to, co ma dla ciebie wartość, wierząc, że to co widzisz jest tam naprawdę. Nikt nie może widzieć świata, któremu umysł postrzegającego nie przypisał żadnej wartości. I każdy musi zobaczyć to, w co wierzy, że chce widzieć.

NIE INWESTUJ WIARY W TO, ŻE ŚWIAT JEST NA ZEWNĄTRZ CIEBIE.
BO TYLKO ROZPOZNAJĄC, GDZIE ON NAPRAWDĘ JEST, ZYSKASZ NAD NIM KONTROLĘ.

Człowiek sam przypisał moc światu zewnętrznemu, gdyż nie ma w nim mocy pierwotnej, nawet w tej sytuacji, gdy się wydaje, że ją tam wysyła. Ta moc pozostaje w jego wnętrzu. Moc jest zawsze we wnętrzu człowieka i działa według nadanego jej kierunku.

Uwolnienie tego świata od wszelkiego bólu jest tylko zmianą twego zdania na temat samego siebie. Nie istnieje żaden świat poza twymi myślami, ponieważ myśli nie opuszczają swego źródła, a ty utrzymujesz ten świat swym myśleniem wewnątrz swego umysłu.

Co chciałbyś widzieć? Wybór należy do ciebie. Ale naucz się tego prawa widzenia i nie dopuść by twój umysł o nim zapomniał: Będziesz zawsze oglądał to, co czujesz w sobie. Jeśli nienawiść zagości w twym sercu, będziesz postrzegał przerażający świat, trzymany okrutnie w kościstych, ostro zakończonych szponach śmierci. Jeżeli będziesz odczuwał Miłość Boga w sobie, wówczas ujrzysz świat miłosierdzia i miłości.

„Ja, który pozostaję takim, jakim mnie Bóg stworzył, uwalniam ten świat od wszystkiego, co mu przypisałem. Albowiem jestem rzeczywisty, a ponieważ ten świat nie jest rzeczywisty, więc chciałbym poznać moją własną rzeczywistość. Uwalniam ten świat od wszystkich moich lęków, od wątpliwości i nieszczęść, od mego bólu, rozterek, żalów i pretensji do tego świata oraz od czynienia go więźniem moich przekonań”.

„Wszystko, co mi się zdarza, ustanawia mój święty umysł. Każda moja reakcja, na wszystko, co postrzegam, zależy ode mnie, ponieważ to właśnie mój umysł określa to, co postrzegam.”

„To, co widzę, nie ma znaczenia. To ja nadaję wszystkiemu co widzę całe znaczenie, jakie to dla mnie ma.”

Nie ma nic na zewnątrz ciebie. Właśnie tego musisz się ostatecznie nauczyć, ponieważ stwierdzenie tego faktu jest uświadomieniem sobie, że jest tobie przywrócone Królestwo Niebieskie. W ten sposób zaczynasz żyć w świecie Przyczyny, podczas, gdy przedtem poruszałeś się w świecie skutków.

Może się tobie wydawać, że ten świat jest przyczyną twego bólu. A jednak ten świat, jako bezprzyczynowy, nie ma żadnej mocy by stać się przyczyną czegokolwiek. Ponieważ sam jest skutkiem, nie może wywoływać skutków. Ponieważ jest iluzją, jest tym, czego sobie życzysz.

Nikt oprócz ciebie nie wpływa na ciebie i nie atakuje ciebie. Nie istnieje nic w tym świecie, co miałoby moc czynienia ciebie chorym, smutnym, słabym czy wątłym. Ale to właśnie ty masz moc sprawowania zwierzchnictwa nad wszelkimi rzeczami, które widzisz, jedynie poprzez rozpoznanie tego, czym jesteś.

Świat, który widzisz, to świat czasu, gdzie wszystko ma swój koniec. TEN ŚWIAT SAM W SOBIE JEST NICZYM. To Umysł musi nadać mu znaczenie. A to, co w nim widzisz, to tylko twoje urzeczywistnione życzenia, którym możesz się przyglądać, myśląc, że są prawdziwe. Być może myślisz, że nie wytworzyłeś tego świata, ale przybyłeś niechętnie do świata już wytworzonego, który prawie nigdy nie czeka na twe myśli, by nadały mu znaczenie. Jednak w świetle prawdy, gdy przybyłeś na ten świat, znalazłeś dokładnie to, czego szukałeś.

Poszukiwania są tu, na tym świecie, nieuniknione. Albowiem tu przybyłeś i będziesz na pewno czynił te rzeczy, z powodu których tu przybyłeś. Jednak ten świat nie może ci dyktować celu twych poszukiwań, chyba, że dasz mu moc czynienia tego. Innymi słowy, wciąż masz wolność wyboru celu, który nie jest z tego świata i nie zawiera żadnej jego myśli, takiego celu, który pochodzi od idei porzuconej, a jednak przypomnianej, starej, a jednak nowej, będącej echem zapomnianego dziedzictwa, a jednak zawierającej wszystko, czego naprawdę chcesz.

Nie możesz poprzestać na idei, która głosi, że ten świat jest bezwartościowy, gdyż jeśli nie dowiesz się, że oprócz tego świata istnieje coś jeszcze, na co można mieć nadzieję, popadniesz w przygnębienie.

„Poza tym światem istnieje inny świat, którego chcę. Postanawiam widzieć tamten świat zamiast tego, ponieważ tu nie ma niczego, czego naprawdę chcę. Życzę sobie świata, który jest dużo bardziej satysfakcjonujący, wypełniony radością i zdolny do zapewnienia mi pokoju”.

„Proszę o to, bym mógł ujrzeć inny świat i o to, bym miał myśli innego rodzaju, niż te, które dotychczas wytwarzałem. Świata, którego poszukuję, nie wytworzyłem sam, a myśli, których chcę, nie są moimi własnymi.”

Nie ma żadnego innego świata, oprócz tego, którego sobie życzysz i w tym leży twe ostateczne uwolnienie. Zmień tylko swoje zdanie w kwestii tego, co chcesz widzieć i odpowiednio do tego musi zmienić się świat. Nie każdy jest gotów, by to zaakceptować i każdy może zajść drogą prawdy na tyle daleko, na ile pozwoli się po niej prowadzić. Będzie zawracał, a potem zajdzie jeszcze dalej, może czasem na chwilę się cofnie, a potem znowu wróci by podążać naprzód.

NIE PRÓBUJ ZMIENIAĆ ŚWIATA, PONIEWAŻ NIE MOŻESZ DECYDOWAĆ CZYM POWINIEN BYĆ TEN ŚWIAT.
MOŻESZ JEDNAK POSTANOWIĆ, JAK CHCESZ GO WIDZIEĆ. ISTOTNIE, NIE UNIKNIESZ DOKONANIA TEGO WYBORU.

Nie ma sensu lamentować nad tym światem. Nie ma sensu próbować go zmieniać. Nie jest on zdolny do zmiany, ponieważ jest tylko skutkiem. Ale naprawdę jest sens zmienić swe myśli o tym świecie. Albowiem w ten sposób zmieniasz przyczynę. Skutek zmieni się automatycznie.

Wszystko co się dzieje na tym świecie należy postrzegać jak obrazy na wystawie, niezależnie od tego, czy ci podobają się czy nie. Na wystawie może być eksponowanych wiele obrazów, które wydadzą się nieciekawymi, czy nawet ohydnymi. Jednak niech nie przyjdzie Ci do głowy, by zażądać usunięcia ich z wystawy. Mają prawo tu być – to jest świat wolnej woli. Jeżeli nie podoba Ci się obraz, możesz od niego po prostu odejść i nie ulegać jego wpływowi.

Kiedy pojawia się jakaś sytuacja, która kusi cię, by stać się poruszonym, zdenerwowanym czy zaniepokojonym. Wówczas powiedz: „Jest inny sposób patrzenia na to.”

„Są na tym świecie rzeczy, które zakłócają moją harmonię, gdy na nie spojrzę, więc jestem przygotowany, by ogłosić, że nie mają one znaczenia.”

„Rzeczywistość nie jest nigdy przerażająca. Jest niemożliwe, by mogła mnie ona poruszyć (zaniepokoić, itp.). Rzeczywistość przynosi ze sobą tylko doskonały pokój. Gdy jestem poruszony, dzieje się tak zawsze dlatego, że zastąpiłem rzeczywistość wytworzonymi przez siebie iluzjami. Te iluzje są poruszające, ponieważ nadałem im realność i w ten sposób uznałem iluzję za rzeczywistość.

„Jestem atakowany tylko przez moje myśli. Nic nie może mnie zranić oprócz moich myśli. Jeśli kiedykolwiek jestem smutny, zraniony czy chory, zapomniałem co Ty myślisz i umieściłem swoje małe, bezsensowne idee w miejscu należnym Twoim Myślom i w którym one są. Nic nie może mnie zranić oprócz moich myśli. Te Myśli, które myślę wraz z Tobą, mogą tylko błogosławić”.

Każda osoba w tej rzeczywistości robi to co chce robić, czymkolwiek to jest, nieważne czy głoduje, jest inwalidą, rolnikiem, malarzem, stolarzem, włóczęgą czy królem. Wybrała ona swoje doświadczenie, aby dzięki niemu się wzbogacić. Dopiero wtedy, kiedy osiągnie jego pełne zrozumienie i się nim nasyci, zainteresuje się innym przeżyciem, które przyniesie jej kolejne doświadczenia i jeszcze wspanialsze zrozumienie jej wewnętrznego „ja”.

Postrzeganie bez zniekształceń to patrzenie na każdą istotę tak, jak patrzysz w lustro. Istota, którą widzisz jest tobą.

Jak mawia starożytne powiedzenie: „Nie mamy przyjaciół i nie mamy wrogów. Mamy jedynie nauczycieli”. Wszystko to, co potrafisz zrozumieć w każdej spotkanej osobie, czy będzie to w bliskim, w mężu, żonie, matce, ojcu, dziecku, czy kimkolwiek innym, prowadzi do zrozumienia i uświadomienia sobie swych własnych cech, widzianych w innych – lustrach.

COKOLWIEK WIDZISZ, COKOLWIEK ODCZUWASZ W INNYCH LUDZIACH, COKOLWIEK ODBIERASZ W ZWIĄZKU Z NIMI, JEST DOKŁADNIE TYM WSZYSTKIM, CO ZACZYNA ROZWIJAĆ SIĘ W TWYM WŁASNYM ŻYCIU. SKUPIENIE UWAGI NA CZYMŚ JEST ZAPROSZENIENIEM TEGO DO SWOJEGO ŻYCIA.

Kiedy kogoś spotykasz, jest to święte spotkanie. Tak jak postrzegasz tego, którego spotkasz, tak będziesz postrzegać siebie. Tak jak jego traktujesz, tak będziesz traktować siebie. Tak jak myślisz o nim, tak myślisz o sobie. Nigdy tego nie zapominaj, albowiem w nim odnajdziesz siebie, albo siebie zagubisz.

Jeśli nie uznajesz i nie przyznajesz się do swoich prawdziwych emocji, upychając je po kątach lub całkowicie wypierając, podświadomie zobaczysz w innych wszystko to, czego sam nie potrafisz określić jako własne. Ego mówi ci, że wszystko wewnątrz ciebie jest czarne od winy i każe ci tam nie patrzeć. Zamiast tego każe ci patrzeć na swoich braci i w nich dostrzegać winę.

Konieczna jest tylko jedna zmiana w postrzeganiu, albowiem popełniłeś tylko jeden błąd. Wydaje się, że tych twoich pomyłek jest wiele, ale one wszystkie są takie same. Bo chociaż ego przybiera wiele różnych postaci, jest zawsze tą samą ideą. To, co nie jest miłością, jest zawsze strachem i niczym innym.

Miłość na nic się nie skarży. Skargi są całkowicie obce miłości. Skargi atakują miłość i przysłaniają jej światło. Jeśli utrzymujesz skargi, atakujesz miłość i w ten sposób atakujesz samego siebie.

„Moje skargi ukrywają światłość, która jest we mnie. Jeśli nie zaniecham tych skarg, to światło we mnie będzie dla mnie zakryte.”

Jest tak pewne, że ci, którzy się na coś skarżą, zmienią swe wyobrażenie na temat Boga, jak jest pewne, że Bóg stworzył ich na Swoje podobieństwo i ustanowił ich częścią Siebie. Jest tak pewne, że ci, którzy się na coś żalą, będą cierpieć z powodu poczucia winy, jak jest pewne, że ci, którzy przebaczają, odnajdą pokój. Jest tak pewne, że ci, którzy utrzymują w sobie poczucie krzywdy, zapomną kim są, jak jest pewne, że ci, którzy przebaczają, przypomną to sobie.

Nikt nie może być wobec ciebie niesprawiedliwy, jeśli ty pierwszy nie postanowiłeś być niesprawiedliwym.

Myślisz, że obwiniasz brata za to, co on ci uczynił. Lecz w rzeczywistości to, o co go naprawdę obwiniasz, jest właśnie tym, co ty jemu uczyniłeś. To nie jego przeszłość, ale swoją masz mu za złe. I brakuje ci wiary w niego z powodu tego, czym ty byłeś. A jednak nie jesteś winny tego, czym byłeś, tak, jak i on nie jest.

Kiedy potępiasz za coś innych, potępiasz własne cechy, widziane w kimś innym. Właśnie dlatego możesz je tak łatwo zobaczyć. Właśnie dlatego one zwracają twoją uwagę. Ta osoba spełniła wyłącznie funkcję zwierciadła, które umożliwia zobaczenie własnych wewnętrznych sądów. W ten sposób nie tylko czynisz komuś szkodę, ale również pozwalasz, żeby ta sama cecha, którą widzisz w innej osobie weszła w twoje własne działanie. Właściwe zrozumienie tego ułatwia wstrzymywanie się od takiej niepożądanej działalności, ponieważ rozumiesz, że robisz to dla swojego własnego dobra.

Twoja nienawiść, złość czy gniew są w twoim umyśle, a nie na zewnątrz niego i dlatego najpierw musisz się ich tam pozbyć, zanim będziesz mógł ujrzeć świat takim, jakim on rzeczywiście jest. Jeśli rozpoznasz, że wszelki atak, który postrzegasz, jest tylko w twoim umyśle i nigdzie indziej, nareszcie zlokalizujesz jego źródło, a tam, gdzie on się zaczyna, tam musi się również kończyć.

Kiedy osądzasz inną istotę, jesteś swą własną ofiarą, bo tworzysz w sobie to, co w niej widzisz. „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni” znaczy, że osądzając rzeczywistość innych, nie unikniesz osądzania swojej własnej rzeczywistości.

„Jeżeli postrzegam w kimś błędy i reaguje na nie tak, jakby były rzeczywiste – to czynię je rzeczywistymi dla siebie”.

W każdej chwili gdy widzisz coś ze swego punktu widzenia np. czyjeś niedociągnięcia i z zapałem je opisujesz, gubisz siebie i tracisz swą moc, ponieważ wszystko co widzisz w innych jest postrzeganiem siebie. Inni są tylko lustrem, które ciebie odzwierciedla.

To, co zostało przez ciebie spostrzeżone i osądzone, pozostaje w twoim umyśle, ponieważ to spostrzegłeś. Jedna z iluzji, z powodu której cierpisz, to przekonanie, że to, co negatywnie osądziłeś, nie wywołuje skutków. To nie może być prawda, chyba że również wierzysz, iż to, co osądziłeś negatywnie, nie istnieje. Ale ty oczywiście w to nie wierzysz, bo inaczej nie osądziłbyś tego negatywnie. W ostatecznym rezultacie nie ma żadnego znaczenia, czy twój osąd jest słuszny, czy błędny.

OSĄDY KREUJĄ PUŁAPKI I PĘTLE RZECZYWISTOŚCI, KTÓRE PRZEZ CAŁY CZAS POWTARZAJĄ TEN SAM MOTYW ODZIANY W RÓŻNE KOSTIUMY.

Osądzać to być nieuczciwym, bowiem osądzanie jest zajmowaniem wobec czegoś stanowiska, którego tak naprawdę nie masz. Aby ktoś mógł coś osądzić prawidłowo, musiałby być w pełni świadom wielu różnych rzeczy w niewyobrażalnie szerokim zakresie obejmującym przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Ów ktoś musiałby rozpoznać z wyprzedzeniem wszystkie efekty jakie wywołują jego osądy we wszystkich i we wszystkim co się z nimi wiąże w jakikolwiek sposób.

„Dziś niczego, co się wydarzy, nie będę osądzał”.

Jeśli potępiasz, czynisz się więźniem. Jeśli przebaczasz, uwalniasz się. Takie jest prawo, które rządzi postrzeganiem.

Przebaczenie jest wielką potrzebą tego świata, ale tylko dlatego, że jest on światem iluzji. Ci którzy przebaczają, uwalniają się w ten sposób od iluzji, lecz ci, którzy odmawiają przebaczenia, przywiązują się do nich.

„Przebaczę i wtedy to zniknie.”

Przebaczyć to znaczy przeoczyć, nie zauważyć. Spoglądaj zatem poza błąd i nie pozwalaj twojej percepcji opierać się na nim, ponieważ w przeciwnym razie będziesz wierzyć w to, co dostarcza tobie twoje postrzeganie. Jeśli chcesz poznać siebie, to uznawaj za prawdziwe tylko to, czym twój brat jest (Synem Boga tak samo jak ty). Jeśli jednak dostrzegasz w swoim bracie coś, czym on nie jest, wówczas nie możesz wiedzieć czym ty naprawdę jesteś, ponieważ postrzegasz go fałszywie. Pamiętaj zawsze, że twoja Tożsamość jest współdzielona i to Jej współdzielenie jest Jej rzeczywistością.

Umysł, który nie przebacza, rozgląda się wokół w ciemności i choć nic nie widzi, jest pewien, że czai się tam niebezpieczeństwo. Jest rozdarty wątpliwościami, zagubiony i zdezorientowany w kwestii tego czym jest i wprowadzony w błąd w odniesieniu do wszystkiego co widzi. Umysł, który nie przebacza widzi swoje własne projekcje, szykujące się do ataku na jego nędzną parodię życia. Chce żyć, jednak żałuje, że nie jest martwy. Ponadto uważa on, że jego opinia na temat tego świata jest nieodwołalna, nie zdając sobie sprawy z tego, że sam skazał się na tą rozpacz. Taki umysł myśli, że ten świat nie może się zmienić, ponieważ to, co widzi, świadczy o tym, że jego osąd jest prawidłowy. Nie pyta, ponieważ myśli, że wie, niczego nie kwestionuje, gdyż myśli, że ma rację.

Naucz się spoglądać na każdego bez odwoływania się do przeszłości, zarówno jego, jak i twojej, ponieważ wszelkie uzdrowienie jest uwolnieniem od przeszłości. Przy zamkniętych oczach ciała, w miarę, jak myślisz o tym, kto sprawił ci przykrość, pozwól by twemu umysłowi zostało pokazane światło, które w nim świeci ponad twoimi skargami.

Duch naucza, że zawsze spotykasz siebie samego, a to spotkanie jest święte, bo ty jesteś święty. Ego naucza, że zawsze spotykasz swoją przeszłość, a ponieważ twe przeszłe sny nie były święte, nie może być też święta twoja przyszłość, natomiast teraźniejszość nie ma znaczenia.

Słowo „teraz” nie ma dla ego sensu. Teraźniejszość tylko przypomina mu o przeszłych ranach i ono reaguje na teraźniejszość tak, jak gdyby ona była przeszłością. Ego nie może znieść (żadnych prób) uwolnienia się od przeszłości i chociaż przeszłość już dawno przeminęła, ego próbuje zachować jej obraz, reagując tak, jakby była teraz obecna. Ono narzuca ci określony sposób reakcji wobec tych, których spotykasz w teraźniejszości, poprzez ich postrzeganie z perspektywy przeszłości, zaciemniając ich obecną rzeczywistość. W rezultacie, jeśli wypełniasz nakazy ego, reagujesz na swego brata tak, jak gdyby był on kimś innym, a to na pewno uniemożliwia ci rozpoznanie go takim, jakim jest naprawdę. I wtedy odbierasz od niego przesłania, które w rzeczywistości pochodzą z twej własnej przeszłości.

A kiedy inni są okrutni i pełni nienawiści, stwierdzenie, że są okrutni i pełni nienawiści jest prawdą, ponieważ tak właśnie się wyrażają. Kimkolwiek są i bez względu na to, jaka jest ich ekspresja, kochaj ich, ponieważ jakkolwiek się wyrażają, ich wewnętrzny Bóg pozwala im wyrażać się w ten sposób. Jeśli pokochasz ich bez względu na to kim są i pozwolisz tej miłości po prostu być, wtedy zawsze będziesz w czystości we własnym jestestwie.

„Odrzucam każdą atakującą myśl, zarówno myśl o atakowaniu, jak i byciu atakowanym, gdyż wiem, że są one dokładnie tym samym. Wystrzegam się również pokusy postrzegania siebie jako kogoś, kto jest nieuczciwie traktowany.”

Od każdego, kogo obdarzysz wolnością od winy, w sposób nieunikniony nauczysz się swojej niewinności.

„Mój bezgrzeszny brat jest moim przewodnikiem na drodze do pokoju. Mój grzeszny brat jest moim przewodnikiem na drodze do bólu. I ujrzę tego, którego postanowię widzieć”.

Niemożliwe jest widzieć swego brata jako bezgrzesznego, a mimo to patrzeć na niego jak na ciało. Nikogo nie postrzegaj jako ciało. Pozdrów każdego jako Syna Boga, którym jest, wiedząc, że jest on jednym z tobą w świętości. Pamiętaj, że wszelkie poczucie słabości jest związane a przekonaniem, że jesteś ciałem, przekonaniem, które jest błędne i nie zasługuje na wiarę.

Ci, którzy są bez winy, nie doświadczają lęku, ponieważ są bezpieczni i rozpoznają swoje bezpieczeństwo. Nie odwołują się do magii, ani nie wynajdują sposobów ucieczki od wyimaginowanych zagrożeń, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Mają spokojną pewność, że będą czynić to, co jest im dane czynić. Nie wątpią w swe własne zdolności, ponieważ wiedzą, że ich funkcja będzie całkowicie wypełniona we właściwym czasie i miejscu.

Niewinność nie jest cechą, która może występować tylko częściowo. Nie jest prawdziwa, dopóki nie jest całkowita. Częściowo niewinni mają niekiedy skłonność do całkiem niemądrych zachowań. Dopiero wtedy, gdy niewinność staje się punktem widzenia o uniwersalnym zastosowaniu, staje się mądra.

Iluzje postrzegane jako bezcelowe, nie są już dłużej widziane. Gdy zostaje rozpoznana ich bezużyteczność, znikają.

Nikt nie obawia się iluzji, gdy postrzega, że sam je wytworzył. Strach był utrzymywany tylko dlatego, że ten, co się bał, nie zdawał sobie sprawy z tego, że sam był autorem tego snu, a nie tylko postacią ze snu. Sam w sobie wywołuje skutki, które śni, że wywołał w swym bracie. A one są tylko tym, co ten sen dla niego zorganizował i co mu zaoferował, aby pokazać, że jego życzenia zostały spełnione.

Tajemnicą uwolnienia od iluzji jest tylko to, że to ty wszystko czynisz sobie. Bez względu na formę ataku, to wciąż jest prawda. Bez względu na to, kto podejmuje się roli wroga i atakującego, to wciąż jest prawda. Bez względu na to, co wydaje się być przyczyną twego bólu i cierpienia, to wciąż jest prawda. Albowiem nie reagowałbyś w ogóle na postacie ze snu, gdybyś wiedział, że śnisz. Pozwól im być tak pełnym nienawiści i tak wściekłym jak to tylko możliwe, a nie odniesie to żadnego skutku i w żaden sposób nie odbije się na tobie, jeśli tylko zdołasz rozpoznać, że to jest jedynie twój sen.

Łaska jest akceptacją Miłości Boga w świecie na pozór pełnym nienawiści i strachu. Łaska sprawia, że nienawiść i strach znikają, ponieważ przedstawia ona sobą stan tak przeciwny do tego wszystkiego, co ten świat w sobie mieści, że ci, których umysły są oświecone przez dar łaski, nie mogą już dalej wierzyć, że ten świat strachu jest prawdziwy.

Halucynacje znikają, kiedy zostaje rozpoznane, czym są. Na tym polega uzdrowienie i właśnie to jest lekarstwem. Nie wierz w te halucynacje, a one odejdą. I wszystko co musisz zrobić, to tylko rozpoznać, że to właśnie ty je wytworzyłeś. Kiedy już zaakceptujesz ten prosty fakt i odbierzesz im moc, którą im dałeś, zostajesz od nich uwolniony. Jedno jest pewne: halucynacje służą jakiemuś celowi i gdy ten cel nie jest już dłużej aktualny, wówczas znikają. Dlatego też pytaniem, jakie musisz sobie zadać, nie jest to, czy chcesz tych halucynacji, lecz jest nim zawsze to, czy chcesz celu, któremu służą. Ten świat wydaje się domagać wielu celów, z których każdy jest odmienny i inaczej oceniany. Jednak wszystkie te cele są takie same. Trzeba podkreślić, że nie istnieje na tym świecie żaden porządek, lecz tylko pozorna hierarchia wartości.

Ci, którzy atakują, nie wiedzą, że są błogosławieni. Atakują, bo wierzą, że są czegoś pozbawieni. Zatem dawaj z tego, co masz w obfitości i naucz tego swoich braci. Nie podzielaj ich iluzji niedoboru, bo w przeciwnym razie będziesz postrzegał siebie jako doświadczającego braku.

Świat może ci dać tylko to, co ty mu dałeś, bowiem nie będąc niczym innym, jak tylko twą własną projekcją, nie ma on sam w sobie żadnego znaczenia, z wyjątkiem tego, co w nim sam znalazłeś i z wyjątkiem zaufania, jakim go obdarzyłeś. Wszystko, co cenisz, uważasz za swoje. Sprawia to moc twojego doceniania. Zaufanie nadaje moc przekonaniu, a to, w co jest zainwestowane, określa dla niego nagrodę. Albowiem zaufanie ma się zawsze do tego, co się najbardziej ceni, a to, co jest cenione, zostaje tobie zwrócone.

Jedyną cenną rzeczą na tym świecie jest ta każda jego część, na którą spoglądasz z miłością. To nadaje jej jedyną realność, jaką kiedykolwiek będzie miała. Kiedy doświadczysz wszystkich sytuacji i pogodzisz się z nimi, będzie ci łatwo zrozumieć innych i pozwolić im być kim są bez osądzania, ponieważ wraz z tym przychodzi zrozumienie, że jeśli ich potępisz, to potępisz siebie widzianego w kimś. W ten sposób powstaje prawdziwe współczucie i głęboką miłość we własnej duszy. Wtedy istotnie staniesz się Chrystusem, ponieważ rozumiesz, przebaczasz i kochasz swych ukochanych braci w ich ograniczeniach.

„Ojcze, budzę się poprzez cuda, poprawiające moje postrzeganie wszystkich rzeczy. I tak rozpoczyna się dzień, który współdzielę z Tobą, współdzieląc tym samym wieczność, bowiem czas dziś został odsunięty na bok. Nie szukam tego, co należy do czasu i w ten sposób nie będę go postrzegał. To, do czego dziś zmierzam, wykracza poza wszelkie prawa czasu i poza wszystko, co jest postrzegane w czasie. Chciałbym zapomnieć o wszystkim, z wyjątkiem Twojej Miłości. Chciałbym przebywać w Tobie i nie znać żadnych praw, z wyjątkiem Twojego prawa miłości. I chciałbym odnaleźć pokój, który stworzyłeś dla Swojego Syna i ujrzawszy Twoją chwałę i moją własną, zapomnieć o wszystkich głupich zabawkach, jakie wytworzyłem”.